"After" - tytuł, który zna zapewne przynajmniej połowa - jeśli nie większość - użytkowników Wattpada. Mało kto, kto słyszał chociażby wzmiankę o tej serii i o Annie Todd, nie skojarzy imion Tessa i Hardin (lub w wersji dla fanów One Direction - Harry) i nie łączy ich z miłością ludzi z dwóch różnych światów.
Tessa Young - dziewczyna "z dobrego domu". Ma idealnego chłopaka, idealną matkę, idealne życie, a teraz, w pierwszych rozdziałach tomu "After. Płomień pod moją skórą", idzie do collegu, który otworzy jej drogę do spełnienia idealnych marzeń.
Szczerze mówiąc, dość często spotykałam się z nazwiskiem Young w literaturze czy w wszelakich opowiadaniach na Wattpadzie, choć teraz już nawet nie jestem w stanie podać choćby jednego tytułu. Osobiście preferuję, gdy autorzy wybierają mniej popularne nazwiska (oraz imiona) swoim bohaterom, lecz jakby spojrzeć z drugiej strony, to nie da się nie zauważyć tego, że ludzie mają coraz większe parcie na znalezienie jakiegoś oryginalnego.
Annie Todd mogę jednak wybaczyć pospolitość nazwiska Tessy. W zasadzie, w treści nie używała go zbyt często.
Wracając jednak do Tessy: jej historia w tworze Anny Todd zaczyna się bodajże od jej pierwszego dnia w collegu. Spotyka tam swoje zupełne przeciwieństwo - Steph, swoją współlokatorkę w akademiku, dzięki której poznaje Hardina i tym samym rozpoczyna z nim swoją przygodę opisaną w paru tomach.
Hardin Scott - buntownik, który lubi chodzić na imprezy ze swoimi przyjaciółmi i tam zabawiać się z przypadkowymi dziewczynami. Nosi masę tatuaży i kolczyków. Ma trudny charakter i nie ukrywa się z tym, że kogoś nie lubi. Cóż, w zasadzie mało kogo lubi.
Krzyżując drogi tych dwojga nieuniknione jest, aby powstał z tego romans. Historia zaczyna się dość szablonowo: dobra dziewczyna poznaje złego chłopaka, po czym rodzi się między nimi miłość.
Trzeba autorce jednak coś przyznać: do tej pory jeszcze nie widziałam książki romantycznej, która zawierałaby w sobie tyle zwrotów akcji. Co chwilę się coś dzieje. Jeśli zaczyna się robić nudno - Hardin zawsze znajdzie sposób, by jakoś rozbudzić i zadziwić czytelników. Tak więc możecie być pewni, że w pierwszej części "After" będziecie częstowani coraz ciekawszymi nowinkami.
Jak oceniłabym ten utwór?
Okładka: Możemy na niej podziwiać chmury w niebieskim odcieniu. To tyle, jeśli chodzi o tło. Reszta okładki składa się z napisów dość pasujących do tła w swej prostocie.
Widnieje na niej również znak Wattpada z wattpadowską nazwą autorki tej książki.
Zazwyczaj okładka w jakikolwiek sposób nawiązuje do treści. Chmury raczej nic Wam nie powiedzą, ale jest jeszcze jeden szczegół: znak nieskończoności w kształcie dwóch złączonych serc, zamieszczony nad napisami. Jeśli chcecie się dowiedzieć, w jaki sposób ten znak nawiązuje do treści - zajrzyjcie do książki!
Styl: Styl Anny Todd jest dość prosty. Autorka nie używa jakiegoś skomplikowanego języka ani też nie pisze chaotycznie, dlatego czytanie idzie dość płynnie. Zamieszczone są tam jednak opisy pokazujące sposób, w jaki bohaterowie przeżywają w środku wszystko, co ich spotyka. Jest tam pełno uczuć, a wraz z postępem historii, coraz bardziej są one wyczuwalne.
Zakończenie: Jeśli ktoś wcześniej rozgryzie Hardina, nie powinno go zdziwić zakończenie pierwszego tomu. Historia z każdym rozdziałem nabiera tempa. Poznajemy powoli męskiego głównego bohatera oraz jego dawne przyzwyczajenia, które doprowadzają go do sytuacji, w której w prawdziwym świecie praktycznie każda normalna dziewczyna bez wahania zostawiłaby go, nawet się za siebie nie oglądając.
Czy mi się podobało? Tak. Choć uważam większość huśtawek nastrojów Tessy i Hardina za zbędne, ostatecznie całość mi się spodobała.
Moja ocena: 8/10.

0 aktywny(ch) czytelnik(ów) :
Prześlij komentarz
Spodobała Ci się recenzja? A może chciał(a)byś wyrazić swoje zdanie?